Poleca:

Aweo.pl - skuteczne pozycjonowanie.



Polecane Strony:

ams-zr.pl - rachunkowość Poznań
medandlife.com - zapalenie
studio-prestige.com.pl - fotoodmładzanie Warszawa
gtk-adwokaci.pl - prawo cywilne Poznań
rolmasz-zary.pl - szlifierki kątowe
Zapraszamy.
A A A

Tajfunek

 

 

 

Ryszard trzymał w ręku mały arkusik papieru i odczytywał po raz dwudziesty, jakby własnym oczom nie wierząc:

Drogi mój Dicku!
Nareszcie słońce przedarło się przez szare chmury i zdaje się zapowiadać pewniejszą pogodę. Jeżeli jeszcze nie zapomniałeś doszczętnie o swej dawnej — małej i biednej Kane — uszczęśliw ją dziś wieczór i zaszczyć swem przybyciem w nizkie progi domu w Swiss Cottage, pod załączonym adresem. Mija lat dzesięć od czasu, gdyśmy się rozstali, ale bez ciebie czułam się nieustannie bardzo, bardzo osamotnioną. Taką będę i dziś wieczór, jeśli nie przyjdziesz. Jutro zaś "Majestic" zabiera mię z powrotem do Ameryki.
Twoja, bardzo przywiązana Kane.

Dziesięć lat...
Hanayome — kobieta-kwiat — stanęła mu przed oczami, jakby to się działo wczoraj...
Raz jeszcze spojrzał na pismo.
— Podstęp?... nie, coby komu przyszło?... po tylu latach...
Przypomniała mu się potworna przebiegłość Kane i brutalna scena ich rozstania. W przystępie zimnej, właściwej namiętnym i zazdrosnym japonkom furji, skorzystała z chwilowej jego nieobecności w pokoju, i wydobywszy z zamkniętego na klucz neseseru teczkę z jej własnymi do niego listami — poczęła drzeć jeden po drugim. Wtedy nagle on wszedł. Spłonęła ze wstydu, listy wypadły jej z rąk. W milczeniu podniósł strzępy papieru, i podając jej. rzekł, blady z oburzenia i gniewu, lecz spokojnie:
— Proszę drzeć do reszty, lecz w mojej obecności i za moją zgodą. Nie jesteśmy w Japonji...
Wtedy rozpłakała się i przypadła mu głową do piersi. On ją łagodnie, lecz stanowczo odsunął. Siedzieli jakiś kwadrans w milczeniu. Wreszcie on pierwszy spojrzał na zegarek i sztywno oświadczył:
— Musi pani wracać do domu, już czwarta. Czy mam posłać po dorożkę?
— Proszę, — szepnęła upokorzona bez granic.
Dał dzwonkiem umówiony sygnał służącemu. Po niejakim czasie przed domem zaturkotały koła. Powstali oboje.
— Proszę, tu są pani listy — rzekł, nie patrząc jej w oczy.
Japonka zdobyła się na gest największy w życiu:

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 Następna »